Jakub Bednaruk to jedna z tych postaci polskiej siatkówki, które przeszły przez wszystkie jej etapy – od hali treningowej jako zawodnik, przez ławkę trenerską, aż po studio telewizyjne. Urodzony 9 września 1976 roku w Bielsku-Białej, przez dekady budował swój autorytet w środowisku siatkarskim, a dziś jest rozpoznawalną twarzą eksperckiego komentarza w Polsat Sport. Mało kto może pochwalić się takim curriculum vitae: gracz, trener klubowy, selekcjoner kadry juniorów, asystent przy medalu Ligi Narodów. To nie jest przypadkowa kariera – to konsekwentnie budowana droga.
Początki – Bielsko-Biała i pierwsza ekstraklasa
Jakub Bednaruk pochodzi z Bielska-Białej. Wychowanek miejscowego Włókniarza zadebiutował w ekstraklasie siatkarskiej w wieku 18 lat, a jego pierwszym zespołem był BBTS Bielsko-Biała. To właśnie tam stawiał pierwsze kroki na najwyższym krajowym poziomie, ucząc się rzemiosła na pozycji, która wymaga nie tylko sprawności fizycznej, ale przede wszystkim siatkarskiego myślenia.
Od początku nominalną pozycją Bednaruka było rozegranie – rola rozgrywającego, który kieruje grą całego zespołu, decyduje o tempie ataku i bierze na siebie odpowiedzialność za każdą akcję. To pozycja dla tych, którzy lubią mieć siatkówkę w rękach – dosłownie i w przenośni. Nie dziwi więc, że właśnie taki zawodnik z czasem stał się trenerem.
Kariera zawodnicza – od Radomia po Włochy
Po Bielsku-Białej Bednaruk trafił do kilku znaczących polskich klubów. Grał m.in. w WKS Czarni Radom (sezon 1996/97), następnie w Górniku Radlin (1997/98), Legii Warszawa (1998/99), ponownie w Czarnych Radom (1999/00–2000/01), EKS Skra Bełchatów (2001/02–2002/03) oraz BBTS Siatkarz Bielsko-Biała (2003/04). Każdy z tych klubów to inny rozdział, inne środowisko, inni ludzie.
Szczególnie ważny okazał się epizod z Czarnymi Radom. W sezonie 1998/99 zdobył z tym zespołem Puchar Polski. Był to pierwszy poważny tytuł w karierze zawodniczej, który potwierdził, że Bednaruk potrafi grać w drużynach walczących o najwyższe cele.
Włochy i mistrzostwo z Trentino
Uwieńczeniem kariery zawodniczej był wyjazd do Włoch. Tuż przed związaniem się z Politechniką Warszawską reprezentował barwy włoskiego zespołu z Trentino – wówczas jednej z najmocniejszych drużyn na świecie. W drużynie rozgrywał jeden z najwybitniejszych graczy na tej pozycji, Serb Nikola Grbić, za przyjęcie odpowiadali Michał Winiarski i Bułgar Matej Kazijski, a zespół twardą ręką prowadził Radostin Stojczew.
Sam Bednaruk zdawał sobie sprawę, że we Włoszech nie będzie dużo grał, ponieważ był zmiennikiem słynnego Nikoli Grbicia. Pojechał tam, by zbierać cenne doświadczenie. Pracował ze świetnymi siatkarzami i trenerami, co było bardzo ważnym krokiem w kierunku trenerskiej kariery. Ten pobyt zaprocentował – w sezonie 2007/08 sięgnął z Itas Diatec Trentino po mistrzostwo Włoch.
Kariera zawodnicza Jakuba Bednaruka trwała 17 lat – od debiutu w ekstraklasie w wieku 18 lat aż do zakończenia gry w barwach AZS Politechniki Warszawskiej. W tym czasie zdobył Puchar Polski (1999) i mistrzostwo Włoch (2008).
Koniec gry, początek trenerstwa – AZS Politechnika Warszawska
Karierę zawodniczą Bednaruk zakończył 17 lat od jej rozpoczęcia w zespole Politechniki Warszawskiej. Siatkarz pozostał jednak w stołecznej drużynie. To jeden z tych rzadkich przypadków, gdy zawodnik płynnie przechodzi do roli trenera bez długiej przerwy – niemal z boiska na ławkę.
W latach 2010–2012 był asystentem Radosława Panasa, ówczesnego pierwszego trenera Politechniki Warszawskiej. W 2012 roku został mianowany pierwszym trenerem tego klubu. Licząc karierę zawodniczą i trenerską, Jakub Bednaruk spędził w Politechnice osiem lat.
Przez 5 lat samodzielnej pracy w Politechnice dał się poznać jako osoba, która świetnie pracuje z młodzieżą. Pod opieką trenera Bednaruka rozwinął się Artur Szalpuk, Aleksander Śliwka czy Bartłomiej Lemański. To nazwiska, które dziś są filarami polskiej siatkówki – fakt, że przeszli przez jego ręce, mówi sam za siebie.
Odejście z Politechniki i następca w randze mistrza świata
Bednaruka w roli pierwszego trenera zastąpił Stéphane Antiga, były trener reprezentacji Polski siatkarzy, który poprowadził naszą kadrę do złotego medalu mistrzostw świata w 2014 roku. To wymowny kontekst – klub, który Bednaruk budował przez lata, był na tyle atrakcyjnym projektem, że przyciągnął trenera tej rangi.
Selekcjoner reprezentacji Polski juniorów
Predyspozycje do pracy z młodymi dostrzegli włodarze Polskiego Związku Piłki Siatkowej, którzy w 2015 roku powierzyli Jakubowi Bednarukowi rolę pierwszego trenera reprezentacji Polski juniorów. Objął tę funkcję po powołaniu dotychczasowego szkoleniowca, Jacka Nawrockiego, na trenera kadry narodowej seniorek.
Bednaruk jest niezwykle ceniony za pracę z młodymi siatkarzami, których kariery kapitalnie rozwijają się pod jego okiem, a później w innych klubach. To właśnie ta umiejętność – rozpoznawania potencjału i cierpliwego go rozwijania – stała się jego znakiem rozpoznawczym w środowisku.
Łuczniczka Bydgoszcz i MKS Będzin
W kwietniu 2017 roku Bednaruk przeszedł do Łuczniczki Bydgoszcz. Szkoleniowiec przychodził do Bydgoszczy z etykietą jednego z najzdolniejszych trenerów młodego pokolenia. Bydgoski epizod był kolejnym sprawdzianem dla trenera, który do tej pory pracował głównie w Warszawie.
W 2019 roku ogłoszono go nowym pierwszym trenerem MKS Będzin. Kontrakt miał obowiązywać do 2021 roku. Będzin był ostatnim przystankiem w jego pracy stricte klubowej przed zmianą kierunku – tym razem w stronę mediów.
Mecz życia – brązowy medal Ligi Narodów 2019
Lipiec 2019 roku przyniósł Jakubowi Bednarukowi chwilę, która na trwałe wpisała go w historię polskiej siatkówki. 14 lipca 2019 roku w meczu o brązowy medal Ligi Narodów polscy siatkarze wygrali w Chicago z reprezentacją Brazylii 3:0. Biało-czerwoni przystąpili do tej konfrontacji bez trenera Vitala Heynena, który udał się do Zakopanego, by kontynuować zgrupowanie przed turniejem kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich Tokio 2020.
W roli asystenta współpracował z selekcjonerem Vitalem Heynenem. W meczu o trzecie miejsce VNL 2019 (Polska – Brazylia 3:0) zastępował Heynena w roli pierwszego trenera i poprowadził drużynę do brązowego medalu. Tym samym został pierwszym polskim szkoleniowcem od czasów Huberta Jerzego Wagnera, który wywalczył medal wielkiej imprezy.
Polska – Brazylia 3:0 (25:17, 25:23, 25:21) – wynik meczu o brązowy medal Ligi Narodów 2019 w Chicago, rozegranego pod wodzą Jakuba Bednaruka. Był to pierwszy medal Polski w historii Ligi Narodów, rozgrywek zainaugurowanych w 2018 roku.
Po triumfie w meczu o brąz Bednaruk zdecydował się na przekazanie krążka na aukcję charytatywną. Do Chicago pojechał na prośbę Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Sam z właściwym sobie dystansem komentował swój udział w tym sukcesie – podkreślał, że główna zasługa leży po stronie zawodników i sztabu Heynena.
Polsat Sport i program „7 Strefa”
W sierpniu 2022 roku Jakub Bednaruk został siatkarskim ekspertem i komentatorem Polsat Sport. To naturalne przedłużenie jego kariery – ktoś, kto przez lata obserwował siatkówkę od środka, ma do powiedzenia znacznie więcej niż przeciętny obserwator z zewnątrz.
Na swoim profilu w mediach społecznościowych opisuje siebie jako „siatkarskiego gawędziarza” – prowadzi program 7 Strefa, magazyn siatkarski w Polsat Sport, a także podcast SiatCast i kanał Prawda Siatki na YouTube. To pełne spektrum aktywności medialnej, które pozwala mu docierać do kibiców różnymi kanałami.
Jego komentarze i oceny zawodników regularnie pojawiają się na portalu Polsat Sport. Bednaruk ocenia zarówno polskich siatkarzy, jak i siatkarki w Lidze Narodów – jest głosem, który środowisko traktuje poważnie, bo stoi za nim konkretne doświadczenie, a nie tylko telewizyjna gadanina.
Sylwetka i styl pracy
Jakub Bednaruk mierzy 188 cm wzrostu – jak na rozgrywającego to solidna postura, która pozwalała mu dominować w polu zagrywki i przy siatce. Ale bardziej niż parametry fizyczne liczyło się zawsze to, co miał w głowie.
W środowisku mówi się, że Jakub Bednaruk nie jest tylko trenerem – jest również psychologiem, przyjacielem, a czasami zastępuje ojca. To opinia, która wiele tłumaczy w kontekście jego sukcesów z młodymi zawodnikami. Praca z juniorami wymaga czegoś więcej niż znajomości taktyki – wymaga umiejętności budowania relacji i zaufania.
Aktywny jest też w mediach społecznościowych – na Twitterze/X obserwuje go ponad 26 tysięcy użytkowników, a jego opinie o bieżących wydarzeniach siatkarskich wywołują żywe dyskusje. Bednaruk nie stroni od wyrazistych sądów, co w połączeniu z autorytetem byłego trenera kadry daje mu wyjątkową pozycję w polskim siatkarskim ekosystemie medialnym. Wśród jego pasji poza siatkówką wymienia też golf – sam określa siebie jako „golfistę na polu”.
Związek z Andrychowem
Jakub Bednaruk jest postacią związaną z Andrychowem – miastem w Małopolsce, które od lat cieszy się żywą kulturą sportową. Choć jego zawodowa droga prowadziła przez Bielsko-Białą, Warszawę, Bydgoszcz i Będzin, to właśnie Andrychów pozostaje miejscem, z którym jest identyfikowany prywatnie. Tego rodzaju zakorzenienie w konkretnym miejscu – z dala od wielkomiejskiego zgiełku – jest charakterystyczne dla wielu sportowców, którzy mimo ogólnopolskiej rozpoznawalności cenią lokalną tożsamość.
- Bielsko-Biała – miasto urodzenia i pierwsze kroki w siatkówce (BBTS Włókniarz)
- Radom – Puchar Polski z Czarnymi Radom (1999)
- Warszawa – 8 lat w AZS Politechnice Warszawskiej (zawodnik + trener)
- Trentino – mistrzostwo Włoch (2008)
- Bydgoszcz – Łuczniczka (od 2017)
- Będzin – MKS Będzin (od 2019)
- Andrychów – miejsce prywatnego zakorzenienia
Droga Jakuba Bednaruka przez polską siatkówkę to gotowy scenariusz na film dokumentalny: wychowanek prowincjonalnego klubu, który trafił do włoskiej potęgi, wrócił do Polski jako trener, wychował reprezentantów kraju i w kluczowym momencie stanął na czele kadry narodowej, zdobywając medal historycznej rangi. Dziś, jako ekspert Polsat Sport, przekazuje tę wiedzę kolejnym pokoleniom kibiców.
